Wpływ wykładu walut na oprocentowanie kredytów pod hipotekę
Osoby zaciągające kredyt hipoteczny w pierwszej kolejności biorą pod uwagę oprocentowanie, koszty dodatkowe związanie z rozpatrzeniem wniosku i przyznaniem kredytu, a też wysokość miesięcznej raty jaką będą zmuszeni spłacać poprzez najbliższe kilkanaście lub dosłownie kilkadziesiąt lat. Ze względu na okres kredytowania warto przed zaciągnięciem kredytu spojrzeć na problem cen pod kątem długofalowych trendów rynkowych i możliwych przeróbek, które są nieuniknione na rynku finansowym.
Wszelkie zmiany na rynku finansowym wpływają głównie na oprocentowanie kredytów hipotecznych, które w ostatnim okresie zaczęło niestety ciągle wzrastać. Jeszcze do niedawna zaciągnięcie kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego było idealnym rozwiązaniem, gwarantującym ustabilizowane oprocentowanie kredytu i stałą miesięczną ratę spłaty zobowiązania. Na dzień obecny przewodnik franka szwajcarskiego ma tendencje wzrostową, na czym tracą przede wszystkim mężczyźni i kobiety, które zaciągnęły kredyt we frankach wiele lat temu. W ich przypadku oprocentowanie kredytu hipotecznego bez ustanku wzrasta i zaczyna zbliżać się do poziomu, w którym opłacalny staje się kredyt zaciągnięty w mocnym ostatnio złotym. Zaciągnięcie kredytu hipotecznego indeksowanego kursem złotego do niedawna było nierozsądne i wiązało się z wysokimi kosztami, z jakimi musiał liczyć się dłużnik kredytu. Kredyt hipoteczny oprocentowany w zł, w połączeniu z dodatkowymi kosztami które musiał ponieść kredytobiorca, stawiało pożyczki indeksowane kursem złotego na z góry przegranych pozycjach. Obecnie sytuacja jest na tyle niestabilna, a oprocentowanie kredytów pod hipotekę zmienne, że chłopcy i dziewczęta obawiające się ryzyka powinny wstrzymać się z zaciąganiem kredytu choćby do połowy roku lub zdecydować się na zaciągnięcie kredytu w złotówkach.