Do napisania posta skłoniło mnie to co widzę w telewizji : pływające do połowy drzwi i wyżej luksusowe audi, mercedesy, volkswageny i inne BMW – częstokroć są to auta 0-4 lat nafaszerowane elektroniką, wspaniałą tapicerką, welurami, piankami wygłuszającymi i tym podobne. Niestety w tym przypadku to są minusy w przypadku zalania, ponieważ usuniecie wilgoci jest bardzo niełatwe a w wypadku elektroniki niemal nieopłacalne. W następnych akapitach napiszę dlaczego – więcej na Audi Forum.
W tej części postu również mamy dużo możliwości awarii i uszkodzeń po powodzi. powiecie, że przecież samochód jeździ w deszczu i nic mu się nie dzieje. Owszem nic mu się nie dzieje, aczkolwiek po latach okazuje się, że jednak mu się coś dzieje, ponieważ wyskakują ogniska korozji, podwozie samochodu ulega korozji, elementy zawieszenia również do tego dorzuciłbym korodujący układ wydechowy. Woda o składzie chemicznym – nazwijmy ją powodziówką przyspiesza te procesy wielokrotnie i znowu, żeby powstrzymać procesy gnilne, korozyjne należy zabrać się za uzdatnianie samochodu od razu po zalaniu. Niestety od zalania, sprzedaży auta handlarzowi i uzdatnieniu go i wciśnięciu kolejnemu “szczęśliwemu” właścicielowi mija pół roku, a nie liczmy, że wcześniej ktoś dołożył jakiekolwiek starania a szczególnie handlarz.
Dodatkowym elementem napędu wrażliwym na zalanie jest silnik. Silnik również jest otoczony sporą ilością elektroniki więc po lekturze akapitu wyżej wiemy jakie są zagrożenia. Poza tym silnik posiada bardzo dużo otworów jak np. układ dolotowy z filtrem powietrza, wszelkie odpowietrzenia skrzyni biegów, bloku silnika, bagnet wlewu oleju itp. O ile silnik podczas zalewania nie był uruchomiony, lub po zalaniu bez jego uprzedniego przygotowania po zalaniu nie było prób uruchomienia – można starać się przywrócić do stanu używalności. Musimy wtedy odłączyć/wyjąć akumulator, niestety rozebrać silnik aby oczyścić wnętrze motoru z wody i piasku, wymienić świece, kable wysokiego napięcia, filtry, olej w skrzyni biegów, w silniku jest szansa, że silnik może jeszcze posłużyć. Jeśli jednak były próby uruchomienia zalanego silnika, lub został on zalany podczas pracy – uszkodzenia mogą być spore. Woda z piaskiem z układu dolotowego mogła zostać zassana do cylindrów. Zniszczenia mogą być znaczne i naprawa raczej nieopłacalna.Aby dowiedzieć się więcej, zajrzyj na Jeep Forum
W tej części postu również mamy dużo możliwości awarii i uszkodzeń po powodzi. powiecie, że przecież samochód jeździ w deszczu i nic mu się nie dzieje. Owszem nic mu się nie dzieje, aczkolwiek po latach okazuje się, że jednak mu się coś dzieje, ponieważ wyskakują ogniska korozji, podwozie samochodu ulega korozji, elementy zawieszenia również do tego dorzuciłbym korodujący układ wydechowy. Woda o składzie chemicznym – nazwijmy ją powodziówką przyspiesza te procesy wielokrotnie i znowu, żeby powstrzymać procesy gnilne, korozyjne należy zabrać się za uzdatnianie samochodu od razu po zalaniu. Niestety od zalania, sprzedaży auta handlarzowi i uzdatnieniu go i wciśnięciu kolejnemu “szczęśliwemu” właścicielowi mija pół roku, a nie liczmy, że wcześniej ktoś dołożył jakiekolwiek starania a szczególnie handlarz.
Dodatkowym elementem napędu wrażliwym na zalanie jest silnik. Silnik również jest otoczony sporą ilością elektroniki więc po lekturze akapitu wyżej wiemy jakie są zagrożenia. Poza tym silnik posiada bardzo dużo otworów jak np. układ dolotowy z filtrem powietrza, wszelkie odpowietrzenia skrzyni biegów, bloku silnika, bagnet wlewu oleju itp. O ile silnik podczas zalewania nie był uruchomiony, lub po zalaniu bez jego uprzedniego przygotowania po zalaniu nie było prób uruchomienia – można starać się przywrócić do stanu używalności. Musimy wtedy odłączyć/wyjąć akumulator, niestety rozebrać silnik aby oczyścić wnętrze motoru z wody i piasku, wymienić świece, kable wysokiego napięcia, filtry, olej w skrzyni biegów, w silniku jest szansa, że silnik może jeszcze posłużyć. Jeśli jednak były próby uruchomienia zalanego silnika, lub został on zalany podczas pracy – uszkodzenia mogą być spore. Woda z piaskiem z układu dolotowego mogła zostać zassana do cylindrów. Zniszczenia mogą być znaczne i naprawa raczej nieopłacalna.Aby dowiedzieć się więcej, zajrzyj na Jeep Forum
Do napisania posta skłoniło mnie to co widzę w telewizji : pływające do połowy drzwi i wyżej luksusowe audi, mercedesy, volkswageny i inne BMW – w większości wypadków są to auta 0-4 lat nafaszerowane elektroniką, wspaniałą tapicerką, welurami, piankami wygłuszającymi itp. Niestety w tym przypadku to są minusy w sytuacji zalania, ponieważ usuniecie wilgoci jest bardzo skomplikowane a w przypadku elektroniki niemalże nieopłacalne. W następnych akapitach napiszę dlaczego – więcej na Nissan Forum.
Do napisania posta skłoniło mnie to co widzę w telewizji : pływające do połowy drzwi i wyżej luksusowe audi, mercedesy, volkswageny i inne BMW – bardzo często są to auta 0-4 lat nafaszerowane elektroniką, wspaniałą tapicerką, welurami, piankami wygłuszającymi itp. Niestety w tym przypadku to są minusy w sytuacji zalania, ponieważ usuniecie wilgoci jest bardzo niełatwe a w przypadku elektroniki prawie nieopłacalne. W następnych akapitach napiszę dlaczego – więcej na Audi Forum.
W tej części postu również mamy dużo możliwości awarii i uszkodzeń po powodzi. powiecie, że przecież samochód jeździ w deszczu i nic mu się nie dzieje. Owszem nic mu się nie dzieje, aczkolwiek po latach okazuje się, że jednak mu się coś dzieje, ponieważ wyskakują ogniska korozji, podwozie samochodu ulega korozji, elementy zawieszenia również do tego dorzuciłbym korodujący układ wydechowy. Woda o składzie chemicznym – nazwijmy ją powodziówką przyspiesza te procesy wielokrotnie i znowu, żeby powstrzymać procesy gnilne, korozyjne należy zabrać się za uzdatnianie samochodu od razu po zalaniu. Niestety od zalania, sprzedaży auta handlarzowi i uzdatnieniu go i wciśnięciu kolejnemu “szczęśliwemu” właścicielowi mija pół roku, a nie liczmy, że wcześniej ktoś dołożył jakiekolwiek starania a szczególnie handlarz.
Dodatkowym elementem napędu wrażliwym na zalanie jest silnik. Silnik również jest otoczony sporą ilością elektroniki więc po lekturze akapitu wyżej wiemy jakie są zagrożenia. Poza tym silnik posiada bardzo dużo otworów jak np. układ dolotowy z filtrem powietrza, wszelkie odpowietrzenia skrzyni biegów, bloku silnika, bagnet wlewu oleju itp. O ile silnik podczas zalewania nie był uruchomiony, lub po zalaniu bez jego uprzedniego przygotowania po zalaniu nie było prób uruchomienia – można starać się przywrócić do stanu używalności. Musimy wtedy odłączyć/wyjąć akumulator, niestety rozebrać silnik aby oczyścić wnętrze motoru z wody i piasku, wymienić świece, kable wysokiego napięcia, filtry, olej w skrzyni biegów, w silniku jest szansa, że silnik może jeszcze posłużyć. Jeśli jednak były próby uruchomienia zalanego silnika, lub został on zalany podczas pracy – uszkodzenia mogą być spore. Woda z piaskiem z układu dolotowego mogła zostać zassana do cylindrów. Zniszczenia mogą być znaczne i naprawa raczej nieopłacalna.Aby dowiedzieć się więcej, zajrzyj na Lexus Forum
W tej części postu również mamy dużo możliwości awarii i uszkodzeń po powodzi. powiecie, że przecież samochód jeździ w deszczu i nic mu się nie dzieje. Owszem nic mu się nie dzieje, aczkolwiek po latach okazuje się, że jednak mu się coś dzieje, ponieważ wyskakują ogniska korozji, podwozie samochodu ulega korozji, elementy zawieszenia również do tego dorzuciłbym korodujący układ wydechowy. Woda o składzie chemicznym – nazwijmy ją powodziówką przyspiesza te procesy wielokrotnie i znowu, żeby powstrzymać procesy gnilne, korozyjne należy zabrać się za uzdatnianie samochodu od razu po zalaniu. Niestety od zalania, sprzedaży auta handlarzowi i uzdatnieniu go i wciśnięciu kolejnemu “szczęśliwemu” właścicielowi mija pół roku, a nie liczmy, że wcześniej ktoś dołożył jakiekolwiek starania a szczególnie handlarz.
Dodatkowym elementem napędu wrażliwym na zalanie jest silnik. Silnik również jest otoczony sporą ilością elektroniki więc po lekturze akapitu wyżej wiemy jakie są zagrożenia. Poza tym silnik posiada bardzo dużo otworów jak np. układ dolotowy z filtrem powietrza, wszelkie odpowietrzenia skrzyni biegów, bloku silnika, bagnet wlewu oleju itp. O ile silnik podczas zalewania nie był uruchomiony, lub po zalaniu bez jego uprzedniego przygotowania po zalaniu nie było prób uruchomienia – można starać się przywrócić do stanu używalności. Musimy wtedy odłączyć/wyjąć akumulator, niestety rozebrać silnik aby oczyścić wnętrze motoru z wody i piasku, wymienić świece, kable wysokiego napięcia, filtry, olej w skrzyni biegów, w silniku jest szansa, że silnik może jeszcze posłużyć. Jeśli jednak były próby uruchomienia zalanego silnika, lub został on zalany podczas pracy – uszkodzenia mogą być spore. Woda z piaskiem z układu dolotowego mogła zostać zassana do cylindrów. Zniszczenia mogą być znaczne i naprawa raczej nieopłacalna.Aby dowiedzieć się więcej, zajrzyj na Mazda Forum
W tej części postu również mamy dużo możliwości awarii i uszkodzeń po powodzi. powiecie, że przecież samochód jeździ w deszczu i nic mu się nie dzieje. Owszem nic mu się nie dzieje, aczkolwiek po latach okazuje się, że jednak mu się coś dzieje, ponieważ wyskakują ogniska korozji, podwozie samochodu ulega korozji, elementy zawieszenia również do tego dorzuciłbym korodujący układ wydechowy. Woda o składzie chemicznym – nazwijmy ją powodziówką przyspiesza te procesy wielokrotnie i znowu, żeby powstrzymać procesy gnilne, korozyjne należy zabrać się za uzdatnianie samochodu od razu po zalaniu. Niestety od zalania, sprzedaży auta handlarzowi i uzdatnieniu go i wciśnięciu kolejnemu “szczęśliwemu” właścicielowi mija pół roku, a nie liczmy, że wcześniej ktoś dołożył jakiekolwiek starania a szczególnie handlarz.
Dodatkowym elementem napędu wrażliwym na zalanie jest silnik. Silnik również jest otoczony sporą ilością elektroniki więc po lekturze akapitu wyżej wiemy jakie są zagrożenia. Poza tym silnik posiada bardzo dużo otworów jak np. układ dolotowy z filtrem powietrza, wszelkie odpowietrzenia skrzyni biegów, bloku silnika, bagnet wlewu oleju itp. O ile silnik podczas zalewania nie był uruchomiony, lub po zalaniu bez jego uprzedniego przygotowania po zalaniu nie było prób uruchomienia – można starać się przywrócić do stanu używalności. Musimy wtedy odłączyć/wyjąć akumulator, niestety rozebrać silnik aby oczyścić wnętrze motoru z wody i piasku, wymienić świece, kable wysokiego napięcia, filtry, olej w skrzyni biegów, w silniku jest szansa, że silnik może jeszcze posłużyć. Jeśli jednak były próby uruchomienia zalanego silnika, lub został on zalany podczas pracy – uszkodzenia mogą być spore. Woda z piaskiem z układu dolotowego mogła zostać zassana do cylindrów. Zniszczenia mogą być znaczne i naprawa raczej nieopłacalna.Aby dowiedzieć się więcej, zajrzyj na Alfa romeo Forum