ARTS.XMC.pl » Page not found

WWW.ARTS.XMC.PL

Zdecydowałem, że sprzedam udziały w pewnej firmie.

Parę lat temu zakupiłem udziały doskonale prosperującej spółki. Na owe czasy był to zdecydowanie korzystny interes. Każdy gratulował mi dobrze ulokowanych pieniędzy, które szybko zaczęły wracać. Tylko dzięki tym udziałom było mnie stać na wyremontowanie domu oraz zakup nowego auta. Spółka miała się nieźle, ich inwestycje także były skuteczne i opłacalne. Posiadali mnóstwo odbiorców i dawali pracę dla blisko 300 osób ! Dawali ją wszystkim sąsiednim wsiom i jednemu mniejszemu miastu a w jednej z zawodówek przygotowywali sobie nawet przyszłych pracowników.

Kilka dni temu jednak postanowiłem, że sprzedam udziały. Pewnie myślicie teraz, dlaczego je sprzedam ? Udziały te albowiem mają coraz mniejszą wartość. To dzięki nowemu prezesowi, który na początek postanowił zrobić cięcia – najlepiej w kadrach. Po pierwszym dniu jego panowania wymówienia dostało ponad 50 osób ! Wszyscy byli zaskoczeni a atmosfera jaka zaczęła tam się udzielać była podobno niszcząca. Wszystko to widać było na jakości ich produktów i szybkości realizowania zamówień – najpierw cała kadra zaczęła olewać nowego szefa a następnie odeszli wszyscy z wymówieniami i kilka osób, których stać było na odejście z przyczyn ideologicznych.

Pozostało więc około 160-180 osób, które nie dawały rady wyrabiać się z zamówieniami. Nie otrzymali nawet najmniejszej podwyżki czy chociaż czegokolwiek innego, co byłoby ich w stanie zachęcić do cięższej pracy. Nic dziwne więc, że coraz więcej ludzi odchodziło a kilka innych nowy szef sam wyrzucił. Kiedy zauważył, że nie ma komu pracować a on sam nie śpieszył się z zatrudnieniami – było już za późno. Stracił mnóstwo stałych klientów a cała spółka zaczęła popadać w niełaskę, jako nieobliczalna i bez stabilności. Coraz gorszej jakości towary nie znajdywały odbiorców i powracały tam, skąd przyszły.

Moje papiery w niej zaczęły mieć coraz mniejszą wartość. Z początku byłem tylko wściekły, bo nie miałem żadnego wpływu na tego idiotę, a potem zacząłem się zastanawiać, komu ja je niby sprzedam ?! Udziały te bowiem mają teraz raczej niewielką wartość i w zasadzie liczę na cud. Po analizie rynku i wystawieniu kilku ofert moje przypuszczenia się potwierdziły – brak chętnych. Teraz więc oferuje je za bezcen – może kiedyś komuś przyniosą więcej szczęścia..