Marzy mi się jakiś pomysł na biznes.
Naprawdę. Niektórzy od razu mają jakiś pomysł na biznes, jakby się z nim urodzili. Ja nie potrafię niczego wymyślić. W różnych poradnikach podają mnóstwo rad, jak do niego dotrzeć : przebadać rynek, podążyć za własną pasją i marzeniami, wykorzystać zasoby otoczenia…
Tia, pięknie, tylko ja nie umiem przebadać rynku, brak mi pasji i zainteresowań a na mojej wiosce jedyne co się rzuca w oczy, to masowy alkoholizm 😉 Najłatwiej byłoby założyć spożywczy z dużym wyborem alkoholi, ale po pierwsze – jeden już stoi a po drugie nie ma powodu. Król jest jeden i nazywa się “Łzy sołtysa”. Nie ma sensu sprowadzać czegokolwiek innego, bo na nic innego nikogo tutaj nie będzie stać.
Pomysł na biznes rodzi się też podobno w wyniku potrzeb jednostki lub osób ją otaczających. Moją jedyną potrzebą jest natychmiastowa przeprowadzka do większej miejscowości, najlepiej miasta. Nie posiadam na to jednak pieniędzy. Dałby mi je własny biznes, ale na posiadam pomysłu i tak kółko się zamyka.
Nie jestem półgłówkiem, po prostu nie mam kreatywnych pomysłów. Pomysł na biznes nie przychodzi u mnie ot tak, na skinięcie palcem. Ale,ale- skąd mi w ogóle przyszło do głowy, by zakładać coś swojego ?
Jak już wspominałem – chciałbym się przenieść do miasta, lecz do tego potrzeba jakichkolwiek pieniędzy. Chociażby na wynajem mieszkania przez pierwsze 6 miesięcy. Ja obecnie opłacam utrzymanie domu, nie mam gotówki do odkładania a z samego zasiłku nie da rady. Gdybym teraz sobie dorobił, mógłbym wynająć jakąś kawalerkę albo pokój przy rodzinie, znaleźć pracę w mieście i w końcu przestać egzystować w tej podłej dziurze.
Mam jeszcze pomysł, żeby pomyśleć o czymś, co da się założyć przez Internet. Ten trafem tutaj podciągnięto, przez co wiem co się dzieje w świecie. Na to jednak też brakuje mi pomysłów.
Jeśli coś przychodzi Wam do głowy – poradźcie. Ja jestem w stanie pociągnąć każdy biznes. Prędko się uczę, jestem też bardzo odpowiedzialny. Muszę tylko wiedzieć,do czego się zabrać. Zaraz się wszystkiego wyuczę i to poprowadzę 🙂 Znam też kilka języków obcych…dużo czasu to coś, dzięki czemu mogłem się ich wyuczyć 😉 Nie mam jednak certyfikatu z żadnego, ponieważ to wymaga kasy na podejście do egzaminów, a mi starczyło tylko na zakup książek a potem – naukę przez Internet.
Jak już mówiłem – będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc lub propozycję. Co można rozkręcić w necie lub zapadłej dziurze ?